Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 107 455 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Wstydliwe sprawy

 

 

Tu mozecie pisac wasze wstydliwe sprawy,dyskrecja zapewniona, na kazdy list odpowiem zapraszam serdecznie .

 

Proszę o poradę w mojej trudnej sprawie. Mam inną orientację , kocham swojego szefa w pracy on o tym nie wie. Co mam zrobić, by nikt o tym się niedowidział. Ożeniłem się tylko dla tego by ukryć to, ze mam inną orientacje, jestem nieszczęśliwy, mam dwoje dzieci w wieku 6 i 2 lat kocham je ale do żony nie czuję żadnego fizycznego pociągu. Jestem nieszczęśliwy. Mój szef jest gejem.

 

 

tel.600114369


oceń
0
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

Zaklecia miłosne

 

 

.

 

 

.


oceń
8
3

komentarze (6) | dodaj komentarz

Wooduu

 

 

WOODOO

 

 

 

 

Voodoo


 

Czary zaklęcia rytuały na zamówienie

 

 

Tel 600114369

 

 

 

Zamawianie od klątw uroków czarów

 

 

 

Lalka voodoo - figurka o ludzkich kształtach, mająca na celu przynieść nieszczęście danej osobie.

 

Wszyscy słyszeli z pewnością o voodoo, jednak mało kto wie, czym ono jest naprawdę. Rytuały voodoo, podczas których duchy "dosiadają" swoich wyznawców i przemawiają przez ich usta, należą do jednych z najbardziej intrygujących, natomiast magia związana z tym systemem religijnym zaskarbiła sobie sławę niezwykle skutecznej. Ten niezwykle interesujący i rozbudowany system religijny łączy w sobie wierzenia plemion Afryki Zachodniej, rodowitych mieszkańców Haiti oraz europejskiego katolicyzmu. Mieszanka tych, tak pozornie różnych, wierzeń, jest zaskakująco spójna, a jednocześnie tajemnicza, historię i zasady tej fascynującej i niezwykle obecnie popularnej religii, ale również prezentuje jej tajniki do zastosowania w praktyce. Należy przy tym podkreślić, że, wbrew powszechnym stereotypom, magia voodoo nie służy wyłącznie czynieniu zła, ale przede wszystkim pomaga osiągnąć szczęście, poznać przyszłość, przyciągnąć miłość czy pieniądze, a także leczyć.

Jednak lalka ta wykorzystywana jest także w dobrych, szlachetnych celach, choć bardziej popularna jest jej negatywna strona. Istnieje wiele sposobów przygotowywania owej laleczki voodoo. Jednak najstarszym i najbardziej znanym jest sposób afrykańskich czarowników: wnętrze lalki wypełnia się słomą lub watą, mieszając np. paznokcie, włosy, krew, a nawet mocz ofiary, w intencji której lalka jest wykonywana. A powstać ona może jedynie z rąk czarownika. By okryć watę bądź słomę wymieszaną ze substancjami organicznymi pochodzącymi od przeciwnika należy wybrać dowolną tkaninę. Konieczne jest zaszycie tkaniny bawełnianą białą nitką. Kiedy przedmiot jest gotowy, wówczas nadaje się mu "moc", czyli czarownik intensywnie koncentruje się na przyszłej ofierze. Lalka voodoo ma 9 ale można wykorzystać więcej punktów obrażeń ciała, w które wbija się gwoździe lub po prostu szpilki. Te miejsca to - czaszka, serce, stawy ramion, kolana, ręce i brzuch. Myśląc o swojej ofierze możemy także zawiązać czarną niteczkę wokół szyi lalki. Musi być czarna. Ofiara ma odczuwać bóle w miejscach, w których tkwi wbita szpilka lub gwóźdź. Trzeba być ostrożnym, gdyż urok może się odwrócić.

Korzenie VooDoo zwanego także Vodoun, Vodun i Sevi Lwa sięgają dawnej afrykańskiej krainy Dahomej. Na terenie obecnej Nigerii, Togo i Beninu żyły plemiona Joruba, Kongo i Fou. Stamtąd na początku XVIII w. brytyjscy kolonizatorzy pozyskiwali niewolników do pracy na Haiti. Zmuszani do porzucenia własnej religii i przyjęcia wiary katolickiej, potomkowie afrykańskich plemion uprawiali dawne obrzędy po kryjomu. Z mieszaniny tych dwóch odległych od siebie religii powstało VooDoo. Słowo to w jednym z afrykańskich narzeczy oznacza ducha.

Religia, bogowie, ceremonie

Wyznawcy VooDoo czczą jednego boga, Bon Dieu, o imieniu Olorun oraz cały panteon duchów zwanych Loa ("tajemnica"). Są Loa Rada - te, które istniały pierwotnie w religii plemion afrykańskich i Loa Petro - te, które zostały dodane póżniej. Loa często utożsamiane są z katolickimi świętami, na przykład Loa bóg wąż jest odpowiednikiem chrześcijańskiego św. Patryka. Kapłan, houngan - mężczyzna lub mambo - kobieta, za pomocą rytuałów zjednuje duchy i podporządkowuje je sobie. Zdarza się również, że podczas ceremonii Loa wchodzi w ciało jednego z uczestników i przemawia przez niego.

Ceremonie takie odbywają się z różnych okazji: oby uczcić czyjeś narodziny, czyjąś śmierć, aby podziękować za dobry los lub też prosić o zdrowie i jedzenie. Biorą w nich udział kapłani i hounsis - adepci studiujący VooDoo. Odbywają się one w hounfour, świątyni, której centralny punkt zajmuje poteau - mitan, miejsce skąd Bóg i duchy przemawiają do ludzi. Ołtarz otoczony jest płonącymi świecami, obrazami chrześcijańskich świętych oraz symbolicznymi przedmiotami związanymi z Loa.

Tuż przed główną ceremonią odbywa się uczta, po której uczestnicy tworzą veve. Jest to wzór z mąki sypanej na podłodze, symbol czczonego podczas ceremonii bóstwa. Czynnościom tym towarzyszy rytmiczne bicie bębnów oraz taniec kapłanów i ich uczniów. Trwa ono do momentu, w którym jeden z tancerzy (zazwyczaj hounsis) upada. Oznacza to, że w jego ciało wszedł Loa, który od tej pory przez niego przemawia. Wybraniec jest aż do końca ceremonii traktowany z szacunkiem i poważaniem.
Ostatnim elementem rytuału jest złożenie ofiary ze zwierząt. Uśmierca się je humanitarnie, podcinając im gardło i zbierając krew do specjalnego naczynia. Gdy opętany tancerz napije się jej, oznacza to, że Loa został usatysfakcjonowany. Wtedy zwierzę gotuje się i zjada.

 

 

 

Wierzenia


Religia VooDoo, z racji swojego pochodzenia, ma wiele elementów wspólnych z chrześcijaństwem. Jej wyznawcy wierzą w jedno nadrzędne bóstwo oraz życie po śmierci. Tak jak w tradycji chrześcijańskiej, elementem VooDoo jest wiara w niewidzialne duchy i demony. W centrum rytuałów obydwu religii znajduje się rytualne poświęcenie i spożycie ciała oraz krwi. Wyznawcy są chrzczeni, modlą się i żegnają się znakiem krzyża. Wierzą również, że każdy człowiek ma 'met tet', co jest odpowiednikiem chrześcijańskiego patrona. Jednak VooDoo ma również wiele wspólnego z dawnymi obrzędami plemion afrykańskich. Należy do nich oddawanie czci przodkom i bliźniętom, bicie w bębny i taniec, którym wprowadzają się w trans.

 

Biała i czarna magia

 


 

Obecnie na świecie jest około 60 milionów wyznawców VooDoo. Jest ono oficjalną religią Beninu. Religia ta ma niewiele wspólnego z demonicznymi praktykami pokazywanymi prze Hollywood. Houngan i mambo zajmują się tylko "białą" magią - rytuałami mającymi przynieść dobro i szczęście. Jednak wydaje się, że ciemna strona VooDoo istnieje, choć kapłani mówią o niej niechętnie. Jest bardzo rzadko praktykowana, a sławę swą zawdzięcza mrocznym rytuałom i upiornym obrzędom.

Hougan i mambo nie stosują "czarnej" magii zwanej także "leworęcznym VooDoo". Istnieją jednak kapłani nazywani caplatas lub bokors, którzy poświęcają swą moc złu. Jedną z najbardziej znanych praktyk czarnej magii jest tzw. zombifokacja. Zombie to żywy trup, czyli pozbawione duszy ciało ożywione dzięki magii. Słowo zombie w Kongo oznacza fetysz, a w Dahomeju - boga pytona. Może on oddychać, jeść, a nawet mówić, jednak nie pamięta nic ze swego poprzedniego życia. Ma charakterystyczny wygląd: kołysze się podczas chodzenia, porusza się mechanicznie, ma szklany nieobecny wzrok i nosowy głos, który kojarzy się ze śmiercią (na Haiti istnieje zwyczaj zatykania zmarłym dziurek od nosa bawełną).

Istnieje kilka sposobów stworzenia zombie. Bokor przygotowuje truciznę ze skóry ropuch, tarantul, ryb pewnego gatunku oraz trujących roślin i nasion. Trucizna jest tak silna, że wystarczy aby bokor dotkną nią skóry swej ofiary. Po jej śmierci czarownik odkopuje ją i podaje silny narkotyk, po którym staje się ona zombie. Zombie może służyć do pracy na roli i wykonywać różne zadanie dla swojego pana. Gdy staje się niepotrzebny, bokor podaje mu sól i stwór wraca do grobu.



Zombie

 

można również powołać do życia, rzucając na grób świeżo zmarłej osoby trzy pensy i wylewając nań odrobinę rumu. Wydobywa się w ten sposób ti bon ange ("małego anioła stróża"), który wraz z gros bon ange ("dużym aniołem stróżem") tworzą duszę człowieka. Od tej pory ti bon ange służy bokorowi, który wykorzystuje go np. do opanowania ciała swojego wroga. Wierzy się również, że zombie może zostać człowiek, który za życia nie zdołał zemścić się za dokonane krzywdy.Mimo że wyznawcy VooDoo wierzą w zombie, niewielu twierdzi, że ich widziało, a w miarę dobrze udokumentowane przypadki można policzyć na palcach jednej ręki. W związku z tym możemy zastanawiać się, czym naprawdę jest lub było zombie. Prawdopodobnie kapłani umieją przyrządzać specjalne mikstury (a wiedze taką posiadają np. niektóre plemiona Indian) powodujące spowolnienie funkcji życiowych. Osoba poddana ich działaniu może zostać uznana za zmarłą i pochowana. Czarownik wydobywa z grobu swą jak najbardziej żywą ofiarę i odpowiednimi narkotykami podporządkowuje ją sobie.

Elementem najbardziej kojarzącym się z mrocznymi obrzędami VooDoo są figurki o ludzkich kształtach przynoszące śmierć i nieszczęście. Lalki taki mogą służyć również i szlachetnym celom, chociaż cieszące się złą sławą Wangi są daleko bardziej popularne. Pochodzą one ze starych afrykańskich obrzędów, przejętych i wzbogaconych przez wyznawców VooDoo. Lalkę taką powinien przygotowywać czarownik rzucający złe uroki. Trzeba robić je z przedmiotów, które przynajmniej częściowo zachowały wibracje przeciwnika - na przykład krawat lub włosy. Wnętrze Wangi wypełnia się watą albo słomą, które następnie ubija się dobrze i miesza z organicznymi substancjami pochodzącymi od przeciwnika (włosy paznokcie, ślina, odchody ...). Można również złożyć w ofierze jakieś stworzenie i świeżą krwią nasączyć wnętrze lalki. Wangę należy zszywać wyłącznie białą bawełnianą nicią.

Gdy lalka jest już skończona, należy nadać jej właściwą niszczycielską moc - czarownik w myśli koncentruje na niej obraz osoby, której chce zaszkodzić, powoli powtarzając jej imię. Gdy lalka zostanie już odpowiednio przygotowana, czarownik może wbijać w nią szpilki, igły lub małe gwoździki. Jest dokładnie 9 miejsc, w które należy uderzyć - czaszka, serce, oba stawy ramion, oba kolana, obie ręce i brzuch. Można również udusić przeciwnika owijając szyję Wangi czarną nicią wypruwaną ze snującej się tkaniny.


Zadziwiająca w tym obrzędzie jest jego skuteczność. Istnieją liczne udokumentowane przypadki działania Wangi. Niestety, w tym przypadku trudno wyjaśnić działanie lalki. Wiadomo jedynie, że trzeba bardzo uważać, gdyż czasami zła lalka obraca się przeciwko swojemu twórcy.

 

Marie Laveau (ur. około 1794 w Nowym Orleanie, zm. 16 czerwca 1881 w Nowym Orleanie) była "wielką kapłanką" (mambo) voodoo, jedną z najbardziej wpływowych osób w Nowym Orleanie; bohaterką wielu opowiadań i legend. Nazywana "Królową Voodoo" ("Voodoo Queen").

Urodziła się jako mulatka (z białego ojca-farmera i murzyńskiej matki) w Dzielnicy Francuskiej Nowego Orleanu. 4 sierpnia 1819 wyszła za mąż za Murzyna Jacques Paris'a, który zmarł 7 lat później. Pracowała jako fryzjerka w domach bogatych Kreolek. Po śmierci męża została kochanką francuskiego arystokraty Louisa Christophe'a Deuminy de Glapion (zmarł w 1835), któremu urodziła piętnaścioro nieślubnych dzieci.

Marie zaczęła karierę jako jedna z wielu mambo, jednak dzięki swojej inteligencji umiejętnie ugruntowała swoją pozycję m.in. wykorzystując informacje, zasłyszane w domach bogaczy, u których pracowała. Marie rozumiała, że przede wszystkim trzeba zmienić negatywną opinię o wyznawcach voodoo jako "czcicielach szatana". W tym celu wprowadziła do kultu voodoo katolickie dewocjonalia (krzyże i figury świętych), które przekonały opinię publiczną, że voodoo jest także religią chrześcijańską. Wprowadziła w Nowym Orleanie modę na kult voodoo i przyciągała bogatych Kreoli, organizując dla nich publiczne "nabożeństwa" voodoo, "oczyszczone" z najbardziej kontrowersyjnych rytuałów, takich jak krwawe ofiary i kult boga-węża Damballaha. Zaufanym oferowała także prawdziwe ceremoniały voodoo. Była znienawidzona przez miejscowych duchownych chrześcijańskich i wielokrotnie próbowano oskarżyć ją przed sądem, ale dzięki bogatym protektorom Marie była nietykalna. Najstrasza córka (również nazwana Marie Laveau) przejęła po śmieci matki funkcję mambo, jednak po kilku latach zaginęła bez śladu.

Marie Laveau została pochowana w grobie rodziny De Glapion na cmentarzu "Saint Louis". Grób oraz dom Marie na St.Anne Street jest celem pielgrzymek wyznawców voodoo i turystów.

Marie Laveau była bohaterką wielu powieści (m.in. Neil Gaiman American Gods (epizod), Jewell Parker Rhodes Voodoo Dreams, Isabel Allende Zorro), piosenek country i filmów.


 

 

 

 

To miejsce jest codziennie odwiedzane przez wiele osób wierzących i ubiegających o czary i magię  Voodoo. Legenda głosi, że należy zrobić trzy krzyże na czerwonej cegle które się znajdują  w pobliżu, połóż rękę na znak, zamknij oczy i pkłoń się  nisko nad grobem trzy razy. Pomyśl lub napisz kartkę o tym co ma się spełnić .

Zapal ją i niech ogień z płonąca kartką uniosą się w górę do nieba .

Trzy razy głośno wypowiedz swoje zaklęcie. Jeżeli kartka uniesie się w górę wysoko do nieba Voodoo spełni twoje życzenie o ile spadnie ci pod nogi , Voodo nie chce Cię wysłuchać. Musisz swoje modły powtarzać za kilka dni jeszcze raz.

 

Czary magia

wrozka.elleni@wp.pl


 


oceń
0
4

komentarze (0) | dodaj komentarz

Sprawdz czy masz na sobie klątwę lub urok ?



Sprawdz czy masz na sobie klątwę lub urok
?




Klątwy zazwyczaj  obejmują wszystko co nas otacza , ludzi , dzieci , zwierzęta , rośliny , domy, mieszkania, biura , lokale  rzeczy martwe . Zdejmowania klątw wykonywane są  w danym pomieszczeniu lub domu. Klątwa, która obejmuje swoim zasięgiem tylko danego człowieka (lub sytuację - zdarzenie/nia jakie są wywołane przez klątwę) może być zdjęta na odległość. W trakcie wykonywania usługi "zdejmowanie klątw" z danej osoby powinny być wykonane  określone czynności, które ułatwią jej zdjęcie o których zostanie powiadomiona osoba korzystająca z danej usługi. Do wykonania rytuałów  zdejmowanie lub narzucanie klątw lub uroków konieczne jest zdjęcie danej osoby , pismo, rzecz, ubranie (często włosy lub paznokcie itp.)danej osoby a w niektórych wypadkach również zdjęcia rodziny. Zdjęcie jest przesyłką energii a także nośnikiem  energetycznym dzięki któremu można dokonać zdjęcia klątwy . W niektórych wypadkach zabieg zdejmowania klątw należy powtórzyć ze względu na jej moc oraz możliwości występowania paru klątw jednocześnie.

gdy występuje więcej niż jedna przyczyna wywołująca określone zdarzenia zdejmowanie klątw należy powtórzyć .Aby dokonać rytuału  zdjęcia klątwy musimy dokonać tych czynności jakie są w/wymienione .Musicie   Państwo dokonać wpłaty na moje konto , na podany adres , lub przekazem pocztowym .Po dokonaniu wpłaty  i po potwierdzeniu w ciągu kilku dni kontaktujemy się  telefonicznie i przystępujemy do rytuałów oczyszczających , które polegają na zasadzie modlitwy

i palenia odpowiednich ziół  a także wypowiedzenia odpowiednich zaklęć  .   



Testy

Aby sprawdzić czy jest na Ciebie narzucona klątwa
i z jakiego powodu klinij tylko jeden przycisk , nie klikaj innych przycisków .










oceń
28
23

komentarze (6) | dodaj komentarz

Szeptuchy z Podlasia





 

Zapraszam na moją stronkę tu znajdziecie więcej o wróżbach tarocie zakeciach






 










wejdz do szeptuchy

.

.

Klątwa - magiczny atak

Podlasie słynie z "babek” zwanych szeptuchami, które leczą i potrafią zamówić chorobę, ale obok tych, które pomagają, są też takie, które celowo szkodzą.

Ofiarami klątwy padają najczęściej osoby słabe psychicznie, niepewne siebie, podatne na sugestie. Jeżeli ktoś wierzy w klątwy i boi się ich, to siła zaklęcia podwaja się, bo umysł zaczyna wtedy uruchamiać swoją moc kreacji.
Potrafią sprowadzić na człowieka nieszczęście, wpędzić go w chorobę, a nawet wysłać na tamten świat.


Rzucające klątwy "babki” to najczęściej stare, często samotne kobiety mieszkające na skraju wsi lub na tzw. kolonii. Swoją działalność traktują jak zawód i za wykonanie usługi biorą pieniądze. Przyjmują także zapłatę w naturze: mleko, jajka, ser.

Pewien rolnik spod Bielska opowiada, jak "babka” wytruła jego zwierzęta. Po małej kłótni z sąsiadką zauważył, jak starsza kobieta zbierała ziemię ze śladów kopyt pozostawionych na polu przez jego krowy. Po kilku dniach zwierzęta przestały dawać mleko. Wkrótce w gospodarstwie wyzdychały wszystkie świnie i kury.

Piasek z grobu, zgniłe jajka...

Żeby zaczarować, "babka” musi najpierw zdobyć złą energię. Tworzy ją swoim nastawieniem i intencją albo wykorzystuje do tego już gotową, destrukcyjną energię rozkładających się szczątków zwierząt lub piasku ze świeżego grobu. Odłupuje farbę i tynk ze ścian w kostnicach, szpitalach i pokojach, w których mieszkał ktoś ciężko chory. W ścianach takich pomieszczeń znajduje się energia bólu, cierpienia, rozpaczy.

Pozyskaną w ten sposób energię ukierunkowują za pomocą odpowiednich zaklęć i rytuałów i posyłają do ofiary. Robią to w różny sposób: podrzucają przeklęty przedmiot, np. specjalnie spreparowane jajka, zasupłane nici itp. Często sypią na próg piasek z grobu, zakopują pod domem części nieżywych zwierząt. Niektóre metody szkodzenia są bardzo wyrafinowane. Żeby wywołać ciężką chorobę, "babka” dodaje do pożywienia ofiary wodę, którą obmywano nieboszczyka. Niszczycielskie właściwości mają także niektóre zioła. Z oczywistych względów nie podajemy ich nazw.

...i człowiek marnieje

Do sprowadzania nieszczęść podlaskie wiedźmy często używają przedmiotów religijnych: krzyży, ikon, świętych obrazków itp. Jest to celowe działanie psychologiczne, nastawione na reakcję człowieka religijnego, który nie przejdzie obojętnie obok leżącego krzyżyka czy różańca. Jeśli taki przedmiot nasycony destrukcyjną energią znajdzie się w domu, oddziałuje przez cały czas i może sprowadzać na całą rodzinę nieszczęścia i choroby przez wiele lat.

Bardzo niebezpieczne jest długotrwałe oddziaływanie klątwy. Wtedy zaklęcie może nawet zabić. Takie przypadki jeszcze dziś zdarzają się na podlaskich wsiach. Przeważnie jest to choroba, której nie da się zdiagnozować. Człowiek po prostu "marnieje” w oczach, chociaż wyniki badań lekarskich niczego nie wykazują.

Wiedźma wie, jaki jest mechanizm działania klątwy, i zna odpowiednie procedury, które wywołują u ofiary określony skutek. Wiedzę na ten temat podlaskie wiedźmy przekazują sobie z pokolenia na pokolenie.

Wróżka Eleni

Ogólnie nie będzie lepiej. Wojny polityków na górze będą trwały do połowy roku, później sytuacja polityczna zacznie się stabilizować. Rząd nie utrzyma się w takiej formie, jaka jest w tej chwili, ale nie rozpadnie się. Część polityków odejdzie z powodu afer i skandali, które wyjdą na jaw. Dotyczyć to będzie głównie działaczy Samoobrony. Nie wykluczam odejścia z rządu Andrzeja Leppera.

Bracia Kaczyńscy powinni uważać na podróże. W kwietniu lub maju jeden z nich może odnieść poważne obrażenia w wypadu drogowym.

Zima będzie bardzo krótka i ciepła. Spadnie tylko trochę śniegu pod koniec stycznia. Nie przewiduję na 2007 rok żadnych kataklizmów, ale z powodu cieplej zimy będziemy mieli większe problemy z chorobami przenoszonymi przez owady. W okresie letnim mogą być problemy z dostawą gazu z Rosji.

Dobry czas dla Białegostoku. Prezydent wywiąże się ze swoich zobowiązań. Podniesie rangę miasta. To ambitny człowiek i dużo zmieni. Otoczył się dobrymi ludźmi, którzy mu pomogą. Będzie dobrym ojcem miasta, otwarty na świat i kompetentny.



Z życia wzięte

wrozka.elleni@wp.pl


Wczoraj jeździłam na Wieś  zamawiać ludzi od klątw od uroków daleko za Białystok aż 80km za Białymstokiem .




Przyjechał pewien młody mężczyzna zabrał mnie swoim autem i zawiózł na swoją posesję , tam zamawiałam ich od nieszczęść , trzy razy się spalili pożar zabrał im wszystko tylko z powodu zawistnych i zazdrosnych ludzi. Mają dość duży  dobytek zwierzęta krówki  i świnki , byłam szczęśliwa że mogłam ich zamówić , strasznie dużo radości sprawiło mi zmawianie zwierząt  mogłam z nimi porozmawiać są kochane .Brdzo mili i gościnni ludzie , zrobili wspaniały obiad poczęstunek , pyszne pyzy swojej roboty wędlinki i rosołek z kurki coś  wspaniałego , a na droge dostałam swierzego mleczka i prezęt i piękną branzoletkę . Kochani Ludzie wspaniała zgodna rodzina , lecz własnie tego im ludzie zazdroszczą , że po mimo tylu upadków znów trzymają się razem i zgodnie żyją

Uważam że ludzie żyjący obok nas powinni żyć zawsze w zgodzie , ponieważ najczęściej w razie potrzeby mamy zawsze pod ręką dobrego sąsiada , czy rodzinę , lub znajomych , przyjaciół na których powinniśmy polegać , w razie potrzeby nie jeden raz możemy prosić ich o pomoc nikt nigdy nie wie co może się stać jutro czy po jutrze , dla tego apeluję do wszystkich osób o to abyście żyli w zgodzie .Czasem nasza rodzina jest od nas daleko nie jest w stanie nam udzielić pomocy , a dobry sąsiad zawsze  pomoże , a my możemy również odwzajemnić naszą pomocą. Nie żyjcie w wiecznej zazdrości nienawiści bo nienawiść i zazdrość rujnuje nam nasze życia zatruwamy swój organizm toksycznym myśleniem które z biegiem czasu do nas powróci by oddać nam to czego życzyliśmy innym.

elleni10@wp.pl  

  

 


oceń
8
3

komentarze (3) | dodaj komentarz

Licznik odwiedzin:  56 138  

Kalendarz

« lipiec »
pn wt śr cz pt sb nd
 010203040506
07080910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   

Moj blog to - http://wrozka-elleni.bloog.pl

Czary klatwy uroki zaklecia

Tu zaglosuj na bloga jak Ci się podobał






zobacz wyniki

Statystyki

Pisz na pocztę elleni10@wp.pl : 56138

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Bloog.pl